K. Lityńska “Rosja poza Rosją”

Są na świecie miejsca, gdzie babuszki chodzą w chustach na głowach (nie mówię o Toruniu), wakacje spędza się w obskurnych hotelach robotniczych (nie mówię o Mazurach), a w blaszanych budkach serwują pirożki z kapustą (nie mówię o dworcu w Białymstoku). Brzmi to jak relacja zachodniego korespondenta, który trafił w latach siedemdziesiątych za żelazną kurtynę. W rzeczywistości są to dzisiejsze obrazki z Kirgistanu i Kazachstanu, które w swojej książce “Rosja poza Rosją” (Wydawnictwo Bernardinum) opisała Kinga Lityńska. 

Pozornie można ulec wrażeniu, że w Kirgistanie i Kazachstanie czas stanął w miejscu. Wskazówka zatrzymała się w fatalnym punkcie z napisem “ZSRR”.  Rzeczywistość tych krajów jest jednak dużo bardziej skomplikowana. Jest pełna paradoksów i sprzeczności. To mieszanie się bogatej tradycji pradziadów z nadal dominującymi wpływami rosyjskimi. To odradzanie się kultury muzułmańskiej przy jednocześnie panującym alkoholizmie. Brzmi dziwacznie, prawda? A jednak da się to połączyć.

Kinga Lityńska przemierzyła te kraje, dzieląc się z nami ciekawymi obserwacjami. Spostrzegawczość jest bez wątpienia mocną stroną autorki. Jej książka to bowiem nie tylko opisy przyrody i krajobrazu, ale przede wszystkim studium obyczajowości obywateli byłego Związku Radzieckiego; pozycja na której kartach zabrała czytelnika w podróż wgłąb umysłów Kirgizów i Kazachów. “Rosja poza Rosją” nie jest więc wyłącznie ciekawą książką podróżniczą. To głębsza analiza poradzieckich społeczeństw, które wbrew pozorom bardzo się od siebie różnią.

Miałem to szczęście, że po książkę “Rosja poza Rosją” sięgnąłem bezpośrednio po lekturze “Wałkowania Ameryki” Marka Wałkuskiego. Kapitalne zestawienie dwóch różnych światów. Kompletnie odmiennych rzeczywistości. Wręcz innych galaktyk. Pozornie to prosta kalkulacja. Bogaty, kolorowy i miłujący wolność Zachód, kontra szary, brudny, zniewolony i ciągle niemogący się podźwignąć, mimo upadku ZSRR, Wschód.  To jednak obraz pozorny. Bo mimo wszystkich absurdów opisanych przez Kingę Lityńską, ów Wschód fascynuje i rozpala wyobraźnię.

W książce “Rosja poza Rosją” odnalazłem wszystko, co od tego typu publikacji oczekuję. Przygodę, egzotykę, humor, wiele ciekawostek, obserwacji, analiz i wniosków. Kinga Lityńska doskonale połączyła atrakcje turystyczne z pewnego rodzaju głębszym studium socjologicznym. Gorąco polecam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *